Mikro ćwierkanie

Posted in Uncategorized tagi , , , , , on Październik 17, 2009 by Bartłomiej Wódarski

O mikroblogingu [ok, nazwijmy rzecz po imieniu - o Twitterze]. Krótko, jak na temat przystało. Zjawisko ani nowe, ani przesadnie rewolucyjne. Przez część społeczności internetowej traktowane [niestety] jak przedłużenie opisu z Gadu-Gadu, czego najlepiej dowodzi polski odpowiednik serwisu – BLIP [skrót od Bardzo Lubię Informować Przyjaciół]. Przez część drugą [z trzech?] pomijane a nawet pogardzane, bo kojarzone wyłącznie z lansem celebrytów i plotką przez malutkie p. A ja mówię – Twitter jest fajny. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta – może spełniać bardzo ważną w dzisiejszym świecie rolę. Pomóc segregować informację. Im bardziej sieć zapycha się tonami śmieci, tym ważniejsze staje się wyławianie linków nawet niekoniecznie “ważnych”, co ciekawych. Wystarczy odpowiednio zbudować listę “following” i codziennie rano otrzymać garść artykułów, zdjęć, filmów. Takich jak ten – I właściwie możnaby zapytać czym to różni się od rozsyłania fajnych linków wsród znajomych. Oprócz wygody formy na przykład tym, że można zobaczyć co dziś zafascynowało i zainspirowało Williama Gibsona. http://twitter.com/GreatDismal

Zajrzyjcie czasem: http://twitter.com/barwoda i http://twitter.com/novorod

Plakaty

Posted in Uncategorized tagi , , , on Maj 11, 2009 by Bartłomiej Wódarski

lukrecjaMiasto oblepione plakatami. Nudnymi i wtórnymi. Zbliżenie na twarz, kolorowe liternictwo – koncert. Trójka głównych aktorów na tle scen-fajerwerków – film. Plagiaty. Popiełuszko – polskim Bondem. Wojna Masłowskiej  - polskim Trainspotting. Do tego imprezy z wciąż tym samym tłem, erotyczne billboardy, margaryny, lśniące patelnie i zapachowe choinki do auta (czy naprawdę zapachowe drzewka będą się lepiej sprzedawać podane w oparach seksu? Aromat piżma?). Kicz i pstrokcizna.

Pośród tych okropnych płacht – perełki. Plakaty Opery Narodowej. Prostota. Pomysł. Perfekcja. Kolory. Czytaj dalej »

Lublin fajny Jest.

Posted in muzyka tagi , , , , , on Kwiecień 18, 2009 by Bartłomiej Wódarski

JAZZ - PLAKAT - PRINT.cdr Pierwszy Festiwal Jazzowy w Lublinie. 3 dni. Niezły program. Dobra cena. Świetny plakat. Z przyczyn różnych (wliczając czas, pieniądze i parę innych) trzeba było wybrać tylko jeden z festiwalowych wieczorów. Padło na piątek, znowu z różnych powodów. Tak oto znaleźliśmy się na trasie lubelskiej, walcząc z tirami i autokarami a traktor przebiegł nam drogę. Po wjeździe do miasta, już spóźnieni, jakimś dziwnym sposobem zboczyliśmy z prostej ścieżki, która miała doprowadzić nas wprost na plac Litewski. „Trzeba się kogoś spytać. To duże miasto, w życiu nie trafimy. No dobra, ale pada. Spróbujmy tu skręcić. I tu. Wjechaliśmy na jakieś osiedle. I tu. Bez sensu. Zapytać? O patrz – plac Litewski. O patrz – plakat. Jesteśmy na miejscu.” Znalezienie miejsca do parkowania okazało się równie łatwe. Po odebraniu zarezerwowanych biletów dowiedzieliśmy się, że pierwszy koncert rozpoczął się ponad 20 minut temu, a sala jest przepełniona i pani wątpi czy w ogóle damy radę wejść. (obdarzyliśmy ją pełnymi uroku uśmiechami i) Po chwili zastanowienia stwierdziła – dobrze, spróbuje was wprowadzić drugimi drzwiami. Rzeczywiście, sala była pełna, ludzie siedzieli na podłodze, tylko przy samym wejściu czekały dwa wolne miejsca. W pierwszym rzędzie. Jakby specjalnie dla nas. A na scenie: Czytaj dalej »

Na co komu dusza?

Posted in literatura tagi , , , , , , , , on Marzec 15, 2009 by Bartłomiej Wódarski

- Panie – rzekł czort, kłaniając się nisko – niektóre dokumenty można podpisać tylko własną krwią.

 Możesz dostać wszelkie ziemskie bogactwa, seks, sławę. Nawet młodość. Miłość. Jeśli będziesz się dobrze targować – wiedzę i nadnaturalną moc. Zostaniesz gwiazdą, multimilionerem, cesarzem, magiem. Kimkolwiek chcesz. Cena jest jedna i niezmienna. Twoja dusza.

 Tylko dlaczego niby ma być ona tyle warta? Dlaczego Szatan jest w stanie za nią tak dużo zapłacić? Czy to nie kolejny przejaw naszego egocentryzmu? Człowiek – centrum wszechświata. Nawet jeden z miliardów tak ważny, tak wartościowy. Inaczej – po co w ogóle Diabłu nasza dusza? Czytaj dalej »

1. Czy pozwolisz mi wejść?

Posted in film tagi , , , on Luty 17, 2009 by Bartłomiej Wódarski

 

Pozwól mi wejść

Pozwól mi wejść

Dziesięć pytań, bo czasem pytania mówią więcej niż odpowiedzi. Pierwsze za nami. 

2. A co gdybym napisał, że horror o wampirach, z wieszaniem ofiar na drzewach, odcinaniem głowy, litrami krwi, do tego scenami pełnymi erotycznego napięcia między parą dwunastolatków, co gdybym napisał, że ten horror jest jednym z najpiękniejszych filmów o miłości, jakie ostatnio widziałem?  Czytaj dalej »

Better Blue Than Red

Posted in film, komiks tagi , , on Styczeń 23, 2009 by e$

Już niedługo ekranizacja Strażników trafi do kin. Mimo walki pomiędzy Warner Bros. a 20th Century Fox o to kto ma prawa do filmu.  Mimo ponad 20 lat produkcyjnej katorgi,  kilku reżyserach i paru scenariuszach – film trafi do kin. I wcale mnie to nie cieszy. 

Czasami jednak zdarza się tak, że jako produkt uboczny kiepskich przedsięwzięć powstają naprawdę ciekawe rzeczy. 

Jedną z nich jest reklamówka Strażników stylizowana na serwis informacyjny. 

I dupnie promień z Saturna

Posted in film tagi , , , , , on Styczeń 19, 2009 by Bartłomiej Wódarski

 

Angelus - plakat

Angelus - plakat

 Śląsk. Połowa XX wieku. Grupa górników po robocie w kopalni maluje obrazy. Barwne, symboliczne, niesamowite. Raz w tygodniu spotykają się w ramach Koła Malarzy Nieprofesjonalnych przy Zakładowym Domu Kultury Kopalni „Wieczorek” i pokazują swoje prace. Zdarza się, że źle ocenione przez kolegów płótna niszczą na miejscu. Tyle, że malarstwo to dla nich nie hobby, ale posłannictwo. Tych kilku hajerów tworzy bowiem jedyną w Polsce gminę okultystyczną. I bardzo prawdopodobne, że to właśnie oni ocalili nasz świat przed totalną zagładą.

To wszystko prawda. To również  temat filmu, który zmusił mnie do zmiany poglądu na temat możliwości i kondycji polskiego kina.  Tytuł, który należy zapamiętać brzmi „Angelus”. Nakręcił go jeden z najciekawszych polskich twórców filmowych – Lech Majewski, który zrobił też Wojaczka i pisał scenariusz do Basquiata. Angelus jest określany jako „komedia poetycka” lub „komedia metafizyczna”. Brzmi głupio? Być może, ale doskonale oddaje charakter filmu.

Czytaj dalej »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.