<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title></title>
	<atom:link href="http://grafomani.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://grafomani.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 17 Oct 2009 20:35:28 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='grafomani.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/1d86d35860b71534cee5ee8afc9e22fd?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title></title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Mikro ćwierkanie</title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com/2009/10/17/mikro-cwierkanie/</link>
		<comments>http://grafomani.wordpress.com/2009/10/17/mikro-cwierkanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 20:33:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[barwoda]]></category>
		<category><![CDATA[BLIP]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobloging]]></category>
		<category><![CDATA[novorod]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>
		<category><![CDATA[William Gibson]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://grafomani.wordpress.com/?p=220</guid>
		<description><![CDATA[O mikroblogingu [ok, nazwijmy rzecz po imieniu - o Twitterze]. Krótko, jak na temat przystało. Zjawisko ani nowe, ani przesadnie rewolucyjne. Przez część społeczności internetowej traktowane [niestety] jak przedłużenie opisu z Gadu-Gadu, czego najlepiej dowodzi polski odpowiednik serwisu &#8211; BLIP [skrót od Bardzo Lubię Informować Przyjaciół]. Przez część drugą [z trzech?] pomijane a nawet pogardzane, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=220&subd=grafomani&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>O mikroblogingu [ok, nazwijmy rzecz po imieniu - o Twitterze]. Krótko, jak na temat przystało. Zjawisko ani nowe, ani przesadnie rewolucyjne. Przez część społeczności internetowej traktowane [niestety] jak przedłużenie opisu z Gadu-Gadu, czego najlepiej dowodzi polski odpowiednik serwisu &#8211; BLIP [skrót od Bardzo Lubię Informować Przyjaciół]. Przez część drugą [z trzech?] pomijane a nawet pogardzane, bo kojarzone wyłącznie z lansem celebrytów i plotką przez malutkie p. A ja mówię &#8211; Twitter jest fajny. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta &#8211; może spełniać bardzo ważną w dzisiejszym świecie rolę. Pomóc segregować informację. Im bardziej sieć zapycha się tonami śmieci, tym ważniejsze staje się wyławianie linków nawet niekoniecznie &#8220;ważnych&#8221;, co ciekawych. Wystarczy odpowiednio zbudować listę &#8220;following&#8221; i codziennie rano otrzymać garść artykułów, zdjęć, filmów. Takich jak ten &#8211; <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2009/10/17/mikro-cwierkanie/"><img src="http://img.youtube.com/vi/muCPjK4nGY4/2.jpg" alt="" /></a></span> I właściwie możnaby zapytać czym to różni się od rozsyłania fajnych linków wsród znajomych. Oprócz wygody formy na przykład tym, że można zobaczyć co dziś zafascynowało i zainspirowało Williama Gibsona. <a href="http://twitter.com/GreatDismal">http://twitter.com/GreatDismal</a></p>
<p>Zajrzyjcie czasem: <a href="http://twitter.com/barwoda">http://twitter.com/barwoda</a> i <a href="http://twitter.com/novorod">http://twitter.com/novorod</a></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/grafomani.wordpress.com/220/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/grafomani.wordpress.com/220/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/grafomani.wordpress.com/220/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/grafomani.wordpress.com/220/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/grafomani.wordpress.com/220/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/grafomani.wordpress.com/220/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/grafomani.wordpress.com/220/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/grafomani.wordpress.com/220/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/grafomani.wordpress.com/220/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/grafomani.wordpress.com/220/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=220&subd=grafomani&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://grafomani.wordpress.com/2009/10/17/mikro-cwierkanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/muCPjK4nGY4/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Plakaty</title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com/2009/05/11/plakaty/</link>
		<comments>http://grafomani.wordpress.com/2009/05/11/plakaty/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 14:03:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Lukrecja Borgia]]></category>
		<category><![CDATA[opera]]></category>
		<category><![CDATA[plakat]]></category>
		<category><![CDATA[Tristan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://grafomani.wordpress.com/?p=207</guid>
		<description><![CDATA[Miasto oblepione plakatami. Nudnymi i wtórnymi. Zbliżenie na twarz, kolorowe liternictwo &#8211; koncert. Trójka głównych aktorów na tle scen-fajerwerków &#8211; film. Plagiaty. Popiełuszko &#8211; polskim Bondem. Wojna Masłowskiej  - polskim Trainspotting. Do tego imprezy z wciąż tym samym tłem, erotyczne billboardy, margaryny, lśniące patelnie i zapachowe choinki do auta (czy naprawdę zapachowe drzewka będą się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=207&subd=grafomani&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><img class="alignleft size-full wp-image-208" title="lukrecja" src="http://grafomani.files.wordpress.com/2009/05/lukrecja.jpg?w=315&#038;h=428" alt="lukrecja" width="315" height="428" />Miasto oblepione plakatami. Nudnymi i wtórnymi. Zbliżenie na twarz, kolorowe liternictwo &#8211; koncert. Trójka głównych aktorów na tle scen-fajerwerków &#8211; film. Plagiaty. Popiełuszko &#8211; polskim Bondem. Wojna Masłowskiej  - polskim Trainspotting. Do tego imprezy z wciąż tym samym tłem, erotyczne billboardy, margaryny, lśniące patelnie i zapachowe choinki do auta (czy naprawdę zapachowe drzewka będą się lepiej sprzedawać podane w oparach seksu? Aromat piżma?). Kicz i pstrokcizna.</p>
<p>Pośród tych okropnych płacht &#8211; perełki. Plakaty Opery Narodowej. Prostota. Pomysł. Perfekcja. Kolory. <span id="more-207"></span></p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-213" title="tristan" src="http://grafomani.files.wordpress.com/2009/05/tristan1.jpg?w=315&#038;h=428" alt="tristan" width="315" height="428" /> Tristan z ruchem, tańcem zaklętym w kwiecie. Trucicielka Borgia ze skorpionem w butli i chorobliwym odcieniem zieleni. Artur G. omal nie rozbił samochodu (dodajmy, nie swojego) zapatrzony w Lukrecję na rondzie Waszyngtona.  Grzegorz O. i Bartłomiej W. postanowili za wszelką cenę ozdobić nimi ściany swoich pokoi. Już ze względu na same plakaty trzeba iść, zobaczyć, posłuchać. Zresztą, oba spektakle warte  polecenia.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/grafomani.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/grafomani.wordpress.com/207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/grafomani.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/grafomani.wordpress.com/207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/grafomani.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/grafomani.wordpress.com/207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/grafomani.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/grafomani.wordpress.com/207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/grafomani.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/grafomani.wordpress.com/207/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=207&subd=grafomani&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://grafomani.wordpress.com/2009/05/11/plakaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://grafomani.files.wordpress.com/2009/05/lukrecja.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">lukrecja</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://grafomani.files.wordpress.com/2009/05/tristan1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">tristan</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Lublin fajny Jest.</title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com/2009/04/18/lublin-fajny-jest/</link>
		<comments>http://grafomani.wordpress.com/2009/04/18/lublin-fajny-jest/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Apr 2009 20:57:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Contemporary Noise Sekstet]]></category>
		<category><![CDATA[jazz]]></category>
		<category><![CDATA[Lublin]]></category>
		<category><![CDATA[Lublin Jazz Festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[Paristetris]]></category>
		<category><![CDATA[Pink Freud]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://grafomani.wordpress.com/?p=193</guid>
		<description><![CDATA[ Pierwszy Festiwal Jazzowy w Lublinie. 3 dni. Niezły program. Dobra cena. Świetny plakat. Z przyczyn różnych (wliczając czas, pieniądze i parę innych) trzeba było wybrać tylko jeden z festiwalowych wieczorów. Padło na piątek, znowu z różnych powodów. Tak oto znaleźliśmy się na trasie lubelskiej, walcząc z tirami i autokarami a traktor przebiegł nam drogę. Po [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=193&subd=grafomani&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><img class="alignleft size-full wp-image-194" title="JAZZ - PLAKAT - PRINT.cdr" src="http://grafomani.files.wordpress.com/2009/04/jazz__plakat.jpg?w=270&#038;h=383" alt="JAZZ - PLAKAT - PRINT.cdr" width="270" height="383" /> Pierwszy Festiwal Jazzowy w Lublinie. 3 dni. Niezły program. Dobra cena. Świetny plakat. Z przyczyn różnych (wliczając czas, pieniądze i parę innych) trzeba było wybrać tylko jeden z festiwalowych wieczorów. Padło na piątek, znowu z różnych powodów. Tak oto znaleźliśmy się na trasie lubelskiej, walcząc z tirami i autokarami a traktor przebiegł nam drogę. Po wjeździe do miasta, już spóźnieni,  jakimś dziwnym sposobem zboczyliśmy z prostej ścieżki, która miała doprowadzić nas wprost na plac Litewski. „Trzeba się kogoś spytać. To duże miasto, w życiu nie trafimy. No dobra, ale pada. Spróbujmy tu skręcić. I tu. Wjechaliśmy na jakieś osiedle. I tu. Bez sensu. Zapytać? O patrz – plac Litewski. O patrz – plakat. Jesteśmy na miejscu.” Znalezienie miejsca do parkowania okazało się równie łatwe. Po odebraniu zarezerwowanych biletów dowiedzieliśmy się, że pierwszy koncert rozpoczął się ponad 20 minut temu, a sala jest przepełniona i pani wątpi czy w ogóle damy radę wejść. (obdarzyliśmy ją pełnymi uroku uśmiechami i) Po chwili zastanowienia stwierdziła – dobrze, spróbuje was wprowadzić drugimi drzwiami.  Rzeczywiście, sala była pełna, ludzie siedzieli na podłodze, tylko przy samym wejściu czekały dwa wolne miejsca. W pierwszym rzędzie. Jakby specjalnie dla nas. A na scenie: <span id="more-193"></span></p>
<p><strong>Pink Freud &amp; Peter Wareham</strong></p>
<p>Było ostro. Ostrzej niż jesienią 2007 kiedy to słyszałem ich na żywo ostatni raz. Więcej też chyba elektroniki. Niestety to wciąż ten sam sztywny repertuar, grany według tego samego klucza, z kilkoma odstępstwami na numery Petera. Sam gość wniósł niewiele do brzmienia zespołu. Niby wszystko ok, ale mało w tym swobody, świeżości. Mimo to – dali świetny, energetyczny koncert, gdzieś na pograniczu nu-jazzu i rocka. Nogi same wybijają rytm.</p>
<p><strong> Contemporary Noise Sekstet</strong></p>
<p>Kolejny niemal rockowy występ. Przestrzennie, melodyjnie, filmowo, ale z pazurem. Najciekawsze były numery skomponowane na potrzeby spektaklu „Zaśnij teraz w ogniu” Przemysława Wojcieszka, szczególnie „najbardziej hardcorowe oblicze zespołu” czyli „Słuchaj, kurwo!” zagrane na bis. Mocne.</p>
<p><strong> Paristetris</strong></p>
<p>Koncert premierowy nowego projektu. Candelaria Saenz Valiente – wokal. Marcin Masecki &#8211; klawisze . Macio Moretti – bębny. Plus Bartek Magneto gitary i DJ Lenar. Niesamowity głos Candelarii. Zabawa muzyką. Performance. Zmiany tempa. Oldskulowa elektronika. Charakterystyczny styl Maseckiego. Punkowa energia. Dziwaczne teksty. Kabaret i wodewil. Patton. Lirycznie. Lynch. Ok, poddaje się. Wszystko to. Paristetris. Zaskakujące. Doskonałe muzycznie. Niekoniecznie w stylu, który najbardziej lubię, ale ma szanse stać się kultowym.</p>
<p>Minusy festiwalu. Naliczyłem trzy.</p>
<p>1.	Wizualizację. Na ekranie za sceną wyświetlano coś co miało korespondować z muzyką. Nie udało się. Było kiepsko , bez sensu i raczej przeszkadzało. A muzyka obroniła się sama.</p>
<p>2.	Absurdalny pomysł wypraszania wszystkich z sali na 200 osób do sali na 50 podczas przerw.</p>
<p>3.	Najgorszy konferansjer jakiego widziałem na imprezie jazzowej. Czytał z kartki. W dodatku głupoty. Egzaltowanym głosikem. Silił się na idiotyczne żarty. A kiedy na koniec zaczął zawodzić melodię ostatniego numeru Paristetris część widowni miała ochotę chwycić przegniłego pomidora i rzucić.</p>
<p><em>Paristetris wychodzi na bis. Zagrali już cały przygotowany set i widać, że zastanawiają się co zaproponować. Jakiś głos z Sali,  rodem z prawdziwie rockowej imprezy:</em></p>
<p><em>- Jedziemy, jedziemy !</em></p>
<p><em>Macio Moretti szepcze coś na ucho Candelarii, która podchodzi do mikrofonu i odpowiada:</em></p>
<p><em>- A dokąd jedziecie ?</em></p>
<p> </p>
<p>Lublinowi gratulujemy festiwalu. Maseckiemu małżonki.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/grafomani.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/grafomani.wordpress.com/193/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/grafomani.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/grafomani.wordpress.com/193/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/grafomani.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/grafomani.wordpress.com/193/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/grafomani.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/grafomani.wordpress.com/193/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/grafomani.wordpress.com/193/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/grafomani.wordpress.com/193/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=193&subd=grafomani&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://grafomani.wordpress.com/2009/04/18/lublin-fajny-jest/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://grafomani.files.wordpress.com/2009/04/jazz__plakat.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">JAZZ - PLAKAT - PRINT.cdr</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Na co komu dusza?</title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com/2009/03/15/na-co-komu-dusza/</link>
		<comments>http://grafomani.wordpress.com/2009/03/15/na-co-komu-dusza/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2009 10:59:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[Christopher Marlowe]]></category>
		<category><![CDATA[cyrograf]]></category>
		<category><![CDATA[dusza]]></category>
		<category><![CDATA[Faust]]></category>
		<category><![CDATA[Faustus]]></category>
		<category><![CDATA[Marlowe]]></category>
		<category><![CDATA[Szatan]]></category>
		<category><![CDATA[Tragiczna Historia Doktora Fausta]]></category>
		<category><![CDATA[zaprzedać duszę]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://grafomani.wordpress.com/?p=169</guid>
		<description><![CDATA[Inaczej – po co w ogóle Diabłu nasza dusza?<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=169&subd=grafomani&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><em>- Panie – rzekł czort, kłaniając się nisko &#8211; niektóre dokumenty można podpisać tylko własną krwią.</em></p>
<p class="MsoNoSpacing"> Możesz dostać wszelkie ziemskie bogactwa, seks, sławę. Nawet młodość. Miłość. Jeśli będziesz się dobrze targować – wiedzę i nadnaturalną moc. Zostaniesz gwiazdą, multimilionerem, cesarzem, magiem. Kimkolwiek chcesz. Cena jest jedna i niezmienna. Twoja dusza.</p>
<p class="MsoNoSpacing"> Tylko dlaczego niby ma być ona tyle warta? Dlaczego Szatan jest w stanie za nią tak dużo zapłacić? Czy to nie kolejny przejaw naszego egocentryzmu? Człowiek – centrum wszechświata. Nawet jeden z miliardów tak ważny, tak wartościowy. Inaczej – po co w ogóle Diabłu nasza dusza? <span id="more-169"></span></p>
<p class="MsoNoSpacing"> Co ciekawe duża część (z całego tłumu przecież) autorów wydaje się zupełnie nie dostrzegać tego problemu. Nie zastanawiać, ot – dogmat. W najlepszym razie pojawia się jakiś bełkotliwy fragment o zawodach między siłami światła i ciemności. Kto więcej. Goooool. Bzdura, przynajmniej w kontekście kosztów uzyskania jednego punktu przez moce piekielne.</p>
<p class="MsoNoSpacing"> Christopher Marlowe w „Tragicznej Historii Doktora Fausta” udziela innej odpowiedzi. Przyjmując koncepcję piekła jako braku obecności Boga nie ogranicza go do konkretnego miejsca, zdejmuje z niego Dantejskie ramy i mówi:</p>
<blockquote>
<p class="MsoNoSpacing">Faust. Zaczekaj, powiedz, Mephistophilisie,</p>
<p class="MsoNoSpacing">Dlaczego pan twój pragnie mieć mą duszę?</p>
<p class="MsoNoSpacing">Meph. Ażeby jego królestwo zwiększyła.</p>
<p class="MsoNoSpacing">Faust. I to dlatego kusi nas w ten sposób?</p>
<p class="MsoNoSpacing"><span lang="EN-US">Meph. Solamen miseris socios habuisse Doloris *.</span></p>
<p class="MsoNoSpacing">Faust. Jak to, wy, którzy tak innych męczycie,</p>
<p class="MsoNoSpacing">Cierpicie także męczarnie?</p>
<p class="MsoNoSpacing">Meph. Te same,</p>
<p class="MsoNoSpacing">Jakich doznają dusze potępionych.</p>
<p class="MsoNoSpacing"> </p>
</blockquote>
<p class="MsoNoSpacing">*Towarzysz boleści jest pociechą dla nieszczęśnika.</p>
<p class="MsoNoSpacing"> Lucyfer, który obcował z Doskonałością, nagle ją utracił  i ta strata jest największym cierpieniem świata. To melancholijna koncepcja samotnego Diabła, który szuka towarzyszy niedoli (<em>Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie</em>). Companions In woe. Co tłumaczy pośrednio kuszenie jednostek wybitnych, a nie sprzątaczek i handlarzy ryb. Z drugiej strony można interpretować ten fragment jako szatańską (acz jakże ludzką) zawiść: skoro ja cierpię, niech inni też cierpią. Tymbardziej. A może oba naraz?</p>
<p class="MsoNoSpacing">Marlowe zmusza do refleksji, tak jak w innych swoich wielkich dramatach.  Śnie nocy letniej, Burzy czy Hamlecie. Nie wierzycie  chyba, że niejaki Shakespeare cokolwiek napisał? </p>
<p class="MsoNoSpacing"> </p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/grafomani.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/grafomani.wordpress.com/169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/grafomani.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/grafomani.wordpress.com/169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/grafomani.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/grafomani.wordpress.com/169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/grafomani.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/grafomani.wordpress.com/169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/grafomani.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/grafomani.wordpress.com/169/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=169&subd=grafomani&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://grafomani.wordpress.com/2009/03/15/na-co-komu-dusza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>1. Czy pozwolisz mi wejść?</title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com/2009/02/17/1-czy-pozwolisz-mi-wejsc/</link>
		<comments>http://grafomani.wordpress.com/2009/02/17/1-czy-pozwolisz-mi-wejsc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 18:17:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Låt den rätte komma in]]></category>
		<category><![CDATA[Lindqvist]]></category>
		<category><![CDATA[Pozwól mi wejść]]></category>
		<category><![CDATA[wampir]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://grafomani.wordpress.com/?p=157</guid>
		<description><![CDATA[A co gdybym napisał, że horror o wampirach, z wieszaniem ofiar na drzewach, odcinaniem głowy, litrami krwi, do tego scenami pełnymi erotycznego napięcia między parą dwunastolatków, co gdybym napisał, że ten horror jest jednym z najpiękniejszych filmów o miłości, jakie ostatnio widziałem? <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=157&subd=grafomani&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p> </p>
<div class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><img title="plakat" src="http://www.fff.se/files/explorer/image/Filmer_08/lettherightonein.jpg" alt="Pozwól mi wejść" width="300" height="421" /><p class="wp-caption-text">Pozwól mi wejść</p></div>
<p>Dziesięć pytań, bo czasem pytania mówią więcej niż odpowiedzi. Pierwsze za nami. </p>
<p>2. A co gdybym napisał, że horror o wampirach, z wieszaniem ofiar na drzewach, odcinaniem głowy, litrami krwi, do tego scenami pełnymi erotycznego napięcia między parą dwunastolatków, co gdybym napisał, że ten horror jest jednym z najpiękniejszych filmów o miłości, jakie ostatnio widziałem? <span id="more-157"></span></p>
<p>3. Gdzie są granice poświęcenia, troski opiekuna? Czy można zamienić się w potwora, zabijać ludzi, tak jak morduje się kurczaki, po to by zapewnić dziecku pokarm? Czy oddanie mu (a nie za niego) swojego życia jest ostatecznym dowodem uczucia?</p>
<p>4. Dlaczego dzieci są tak okrutne i wcale nie potrzebują komiksów, gier i filmów by ranić innych?</p>
<p>5. Czy istnieje słowo opisujące precyzyjnie ten moment, w którym na chwilę przestajesz słuchać i przenosisz wzrok z kostki Rubika, którą uczy Cię układać,  na włosy otulające JEJ szyje, na płatek JEJ ucha? Chwilę, w której nagle odkrywasz każdą linię JEJ profilu? Tak, istnieje. Ojej, jakie banalne. Ajaj, takie piękne. Chyba można nawet znaleźć więcej niż jedno takie słowo. Tyle, że dawno żaden reżyser nie pokazał mi tego tak prawdziwie.</p>
<p>6. Jak wiele potrafisz wycierpieć dla bliskości, akceptacji, przyjaźni? Jak wiele zaryzykować?</p>
<p>7. Czy czasem nie lepiej umrzeć, niż stać się bestią?</p>
<p>8. Dlaczego w jednej scenie szwedzkiego filmu mieści się więcej emocji, niż w pięciu wielkich hollywoodzkich produkcjach? I dlaczego ten subtelny, skandynawski obraz zdeklasował wszystkie dotychczasowe historie o wampirach?</p>
<p>9. A co jeśli Twój pierwszy pocałunek smakował  krwią?</p>
<p>10. Wreszcie: dlaczego rodzice nie są razem, ojciec pije, rówieśnicy prześladują a dojrzewanie jest tak cholernie trudne? </p>
<p>Odpowiedź (na jakieś pytanie na pewno) brzmi:</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><span><strong><span>Låt den rätte komma in</span></strong></span><strong></strong></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/grafomani.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/grafomani.wordpress.com/157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/grafomani.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/grafomani.wordpress.com/157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/grafomani.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/grafomani.wordpress.com/157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/grafomani.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/grafomani.wordpress.com/157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/grafomani.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/grafomani.wordpress.com/157/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=157&subd=grafomani&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://grafomani.wordpress.com/2009/02/17/1-czy-pozwolisz-mi-wejsc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.fff.se/files/explorer/image/Filmer_08/lettherightonein.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">plakat</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Better Blue Than Red</title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com/2009/01/23/better-blue-than-red/</link>
		<comments>http://grafomani.wordpress.com/2009/01/23/better-blue-than-red/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Jan 2009 10:52:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Ocetek</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[dr manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[Strażnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Watchmen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://grafomani.wordpress.com/?p=150</guid>
		<description><![CDATA[Strażnicy niestety trafią do kin oraz ciekawy serwis informacyjny. <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=150&subd=grafomani&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Już niedługo ekranizacja <em>Strażników</em> trafi do kin<em>. </em>Mimo walki pomiędzy Warner Bros. a 20th Century Fox o to kto ma prawa do filmu.  Mimo ponad 20 lat produkcyjnej katorgi,  kilku reżyserach i paru scenariuszach &#8211; film trafi do kin. I wcale mnie to nie cieszy. </p>
<p>Czasami jednak zdarza się tak, że jako produkt uboczny kiepskich przedsięwzięć powstają naprawdę ciekawe rzeczy. </p>
<p>Jedną z nich jest reklamówka <em>Strażników </em>stylizowana na serwis informacyjny. </p>
<p><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2009/01/23/better-blue-than-red/"><img src="http://img.youtube.com/vi/X66E5Lfw8q4/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/grafomani.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/grafomani.wordpress.com/150/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/grafomani.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/grafomani.wordpress.com/150/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/grafomani.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/grafomani.wordpress.com/150/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/grafomani.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/grafomani.wordpress.com/150/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/grafomani.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/grafomani.wordpress.com/150/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=150&subd=grafomani&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://grafomani.wordpress.com/2009/01/23/better-blue-than-red/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8c5968d38c6e38e3e595182eb3eb1994?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">es</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/X66E5Lfw8q4/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>I dupnie promień z Saturna</title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com/2009/01/19/i-dupnie-promien-z-saturna/</link>
		<comments>http://grafomani.wordpress.com/2009/01/19/i-dupnie-promien-z-saturna/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 22:13:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[angelus]]></category>
		<category><![CDATA[grupa janowska]]></category>
		<category><![CDATA[komedia metafizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Majewski]]></category>
		<category><![CDATA[promień z Saturna]]></category>
		<category><![CDATA[Teofil Ociepka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://grafomani.wordpress.com/?p=136</guid>
		<description><![CDATA[o również  temat filmu, który zmusił mnie do zmiany poglądu na temat możliwości i kondycji polskiego kina.  Tytuł, który należy zapamiętać brzmi „Angelus”. Nakręcił go jeden z najciekawszych polskich twórców filmowych - Lech Majewski<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=136&subd=grafomani&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p> </p>
<div id="attachment_140" class="wp-caption alignleft" style="width: 231px"><img class="size-full wp-image-140  " title="ang12" src="http://grafomani.files.wordpress.com/2009/01/ang12.jpg?w=221&#038;h=326" alt="Angelus - plakat" width="221" height="326" /><p class="wp-caption-text">Angelus - plakat</p></div>
<p> Śląsk. Połowa XX wieku. Grupa górników po robocie w kopalni maluje obrazy. Barwne, symboliczne, niesamowite. Raz w tygodniu spotykają się w ramach Koła Malarzy Nieprofesjonalnych przy Zakładowym Domu Kultury Kopalni „Wieczorek” i pokazują swoje prace. Zdarza się, że źle ocenione przez kolegów płótna niszczą na miejscu. Tyle, że malarstwo to dla nich nie hobby, ale posłannictwo. Tych kilku hajerów tworzy bowiem jedyną w Polsce gminę okultystyczną. I bardzo prawdopodobne, że to właśnie oni ocalili nasz świat przed totalną zagładą.</p>
<p>To wszystko prawda. To również<span>  </span>temat filmu, który zmusił mnie do zmiany poglądu na temat możliwości i kondycji polskiego kina.<span>  </span>Tytuł, który należy zapamiętać brzmi „Angelus”. Nakręcił go jeden z najciekawszych polskich twórców filmowych &#8211; Lech Majewski, który zrobił też Wojaczka i pisał scenariusz do Basquiata. Angelus jest określany jako „komedia poetycka” lub „komedia metafizyczna”. Brzmi głupio? Być może, ale doskonale oddaje charakter filmu.</p>
<p class="MsoNormal"><span id="more-136"></span>W 1939 umierający mistrz (który nie lubi jak mu bakcyle szmyrglają, więc zawsze chodzi w masce pszczelarza) przekazuje swoim uczniom proroctwo. Będą trzy znaki. Żeby ludzie się opamiętali i przebudowali „od środka”. <span> </span>Pierwszy z nich to wielka wojna. Drugi: czerwona zaraza, która zabije ludzkie dusze. Trzeci: wielki grzyb na niebie. „I dupnie promień z Saturna”. I będzie koniec świata. Przecież wiecie co było dalej, prawda? Wielka wojna. Czerwona zaraza. Grzyb eksplozji atomowej na niebie. Nie mam racji? Chopy z Janowa też to widzieli i w tajemnych księgach znaleźli sposób jak uratować świat. Potrzeba tylko poświęcenia przeczystego młodzieńca, który przyjmie na siebie zabójczy promień.</p>
<p class="MsoNormal">Mamy niesamowity pomysł na scenariusz, ale co z nim zrobić? Majewski pokazuje swoją klasę i daje nam świetne, bardzo zabawne dialogi. Po Śląsku. Do tego bardzo dobrą muzykę, aktorstwo i kostiumy. Najważniejsza jednak jest praca kamery i budowa scen. Bardzo dużo tu statycznych kadrów-obrazów (w końcu to film o malarzach). Nasyconych kolorami, grą świateł krajobrazów silesii. Budowanie perspektywy jak na płótnie. Przepięknie.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 377px"><img class=" " title="www.sztukanaiwna.com" src="http://www.sztukanaiwna.com/foto/pme/06.jpg" alt="www.sztukanaiwna.com" width="367" height="322" /><p class="wp-caption-text">&quot;Żywy ogień&quot; - Teofil Ociepka, źródło: www.sztukanaiwna.com</p></div>
<p>Jeszcze dwie rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Nagość. Hollywood przyzwyczaił nas do spolaryzowanej wizji. Albo totalny purytanizm, albo wulgarna, pornograficzna seksualność. W Angelusie nagość jest naturalna. Prawdziwa. Dwa: symbolizm. To nie tylko film o malarzach (obrazy, które widzimy na ekranie to reprodukcje oryginalnych dzieł), ale o okultystach. Wszystko ma swoje odniesienie. Czasem bardzo wprost (Arka, góra), czasem troszkę bardziej ukryte.</p>
<p class="MsoNormal">Krótko? Taki czas, zresztą nie ma co więcej pisać – trzeba obejrzeć. Film bardzo śmieszny. Bardzo mądry. I bardzo piękny. Na koniec muszę zaznaczyć, że film jest luźną interpretacją historii grupy janowskiej, ale pierwszy akapit tego wpisu jest w 100% prawdą. A obrazy prymitywistów z Koła Malarzy Nieprofesjonalnych zachwycają ludzi nie tylko w Polsce. Zwiastun starczy za tysiąc moich słów: <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2009/01/19/i-dupnie-promien-z-saturna/"><img src="http://img.youtube.com/vi/wPb5mrR9HqU/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal">Gdy dziś opowiedziałem fabułę Angelusa koleżance, zapytała: „I co, udało im się?” Odpowiem tak: Rozejrzyjcie się dookoła. Świat wciąż istnieje, prawda?</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/grafomani.wordpress.com/136/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/grafomani.wordpress.com/136/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/grafomani.wordpress.com/136/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/grafomani.wordpress.com/136/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/grafomani.wordpress.com/136/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/grafomani.wordpress.com/136/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/grafomani.wordpress.com/136/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/grafomani.wordpress.com/136/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/grafomani.wordpress.com/136/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/grafomani.wordpress.com/136/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=136&subd=grafomani&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://grafomani.wordpress.com/2009/01/19/i-dupnie-promien-z-saturna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://grafomani.files.wordpress.com/2009/01/ang12.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ang12</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.sztukanaiwna.com/foto/pme/06.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">www.sztukanaiwna.com</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/wPb5mrR9HqU/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Muzyczny przewodnik po „Dream a Little dream of me” Neila Gaimana. Sandman #3.</title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com/2008/12/28/muzyczny-przewodnik-po-%e2%80%9edream-a-little-dream-of-me%e2%80%9d-neila-gaimana-sandman-3/</link>
		<comments>http://grafomani.wordpress.com/2008/12/28/muzyczny-przewodnik-po-%e2%80%9edream-a-little-dream-of-me%e2%80%9d-neila-gaimana-sandman-3/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Dec 2008 15:14:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[armstrong]]></category>
		<category><![CDATA[bobby darin]]></category>
		<category><![CDATA[Constantine]]></category>
		<category><![CDATA[dream a little dream of me]]></category>
		<category><![CDATA[dream lover]]></category>
		<category><![CDATA[eurythmics]]></category>
		<category><![CDATA[Gaiman]]></category>
		<category><![CDATA[in dreams]]></category>
		<category><![CDATA[John Constantine]]></category>
		<category><![CDATA[patsy cline]]></category>
		<category><![CDATA[roy orbison]]></category>
		<category><![CDATA[Sandman]]></category>
		<category><![CDATA[sandman #3]]></category>
		<category><![CDATA[sweet dreams]]></category>
		<category><![CDATA[the cordettes]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://grafomani.wordpress.com/?p=129</guid>
		<description><![CDATA[ 
Za każdym razem, kiedy czytałem Sandmana miałem ochotę wyszukać wszystkie piosenki, które pojawiają się w „Dream a Little dream of me”. Morfeusz odnajduje Constantina i wyruszają na poszukiwania pierwszego ze skradzionych Księciu Snów atrybutów. A wcześniej Johnowi towarzyszy muzyka. Gdziekolwiek pójdzie wszystko mu mówi, że … sen. Dzisiejsza notka nie kryje głębszych treści, ale może [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=129&subd=grafomani&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p> </p>
<div class="wp-caption alignleft" style="width: 271px"><img title="dream" src="http://www.comicoo.com/sandman/Sandman03/s/Sandman%20%233%20pg00s_400x400.jpg" alt="z comicoo.com" width="261" height="400" /><p class="wp-caption-text">z comicoo.com</p></div>
<p>Za każdym razem, kiedy czytałem Sandmana miałem ochotę wyszukać wszystkie piosenki, które pojawiają się w „Dream a Little dream of me”. Morfeusz odnajduje Constantina i wyruszają na poszukiwania pierwszego ze skradzionych Księciu Snów atrybutów. A wcześniej Johnowi towarzyszy muzyka. Gdziekolwiek pójdzie wszystko mu mówi, że … sen. Dzisiejsza notka nie kryje głębszych treści, ale może być pomocna dla kogoś, kto tak jak ja chciał zebrać ścieżkę dźwiękową do komiksu. Pozostałych zapraszam do słuchania. To świetne, klasyczne piosenki. Co z tego, że odrobinę kiczowate. <span id="more-129"></span></p>
<p> </p>
<p class="MsoListParagraph"><span><span>1.<span>       </span></span></span>Jest 10:45. Constantine się budzi, a pokój wypełniają dźwięki „Dream a Little dream of me”. I dym pierwszego tego dnia papierosa. Autorami muzyki są Fabian Andre i Wilbur Schwandt, a słowa napisał Gus Kahn. Pierwszy raz zarejestrowano ją w 1931 roku. Potem śpiewali ją wszyscy. <span lang="EN-US">Bing Crosby, The Mamas &amp; the Papas, Diana Krall, a nawet Pete Doherty. </span>W moim świecie John słyszy jednak tę wersję: Ella Fitzgerald I Louis Armstrong. <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2008/12/28/muzyczny-przewodnik-po-%e2%80%9edream-a-little-dream-of-me%e2%80%9d-neila-gaimana-sandman-3/"><img src="http://img.youtube.com/vi/io0uqrp9dco/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p class="MsoListParagraphCxSpFirst"><span><span>2.<span>       </span></span></span>Radio-budzik pokazuje 11:20. Nasz mag zbiera się do wyjścia. W następnej scenie będzie prowadził miłą pogawędkę z Londynem, ale nie wyprzedzajmy faktów, bo najpierw The Chordettes śpiewają „Mr. Sandman”.<span>  </span>Pierwsze miejsce Billboardu w stanach w 1954 roku. I gatunek muzyki, który był nazywany barbershop music.  <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2008/12/28/muzyczny-przewodnik-po-%e2%80%9edream-a-little-dream-of-me%e2%80%9d-neila-gaimana-sandman-3/"><img src="http://img.youtube.com/vi/odcJ-vS22rI/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle"><span><span>3.<span>       </span></span></span>Podczas śniadania w „Easy Diner” Constantine chce puścić „I Heard it through the grapevine” (najbardziej znane w wersji Marvina Gaye). Szafa grająca ma jednak własne zdanie na ten temat i Patsy Cline zaczyna „Sweet dreams”.  <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2008/12/28/muzyczny-przewodnik-po-%e2%80%9edream-a-little-dream-of-me%e2%80%9d-neila-gaimana-sandman-3/"><img src="http://img.youtube.com/vi/b35SkJdDGV4/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle"><span><span>4.<span>       </span></span></span>Szukaniu informacji o Sandmanie towarzyszą dźwięki „Sweet Dreams” <span> </span>Eurythmics (tych, których cover zrobił też Manson). <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2008/12/28/muzyczny-przewodnik-po-%e2%80%9edream-a-little-dream-of-me%e2%80%9d-neila-gaimana-sandman-3/"><img src="http://img.youtube.com/vi/IlE3Zhjz7qw/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle"><span lang="EN-US"><span>5.<span>       </span></span></span><span lang="EN-US">I „Dream Lover” Bobbiego Darina. <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2008/12/28/muzyczny-przewodnik-po-%e2%80%9edream-a-little-dream-of-me%e2%80%9d-neila-gaimana-sandman-3/"><img src="http://img.youtube.com/vi/gdLn-QhRSB4/2.jpg" alt="" /></a></span></span></p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle"><span><span>6.<span>       </span></span></span>Ta sama strona. John zasypia na fotelu przed telewizorem. Na ekranie napis „AIDS”, a z głośników „The Power of love” – Frankie goes to Hollywood. <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2008/12/28/muzyczny-przewodnik-po-%e2%80%9edream-a-little-dream-of-me%e2%80%9d-neila-gaimana-sandman-3/"><img src="http://img.youtube.com/vi/ShN8UIk5-mw/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle"><span lang="EN-US"><span>7.<span>       </span></span></span>Chyba najbardziej znana scena tego zeszytu. Morfeusz rozlewa się czernią na tylnym siedzeniu taksówki Chasa, a Roy Orbison śpiewa w radio „The candy-colored clown they call the Sandman”. <span lang="EN-US">John komentuje: „Candy-colored clown? – Yeah, right”. „In Dreams”. <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2008/12/28/muzyczny-przewodnik-po-%e2%80%9edream-a-little-dream-of-me%e2%80%9d-neila-gaimana-sandman-3/"><img src="http://img.youtube.com/vi/zbxsmcT7GOk/2.jpg" alt="" /></a></span></span></p>
<p class="MsoListParagraphCxSpLast"><span><span>8.<span>       </span></span></span>Na koniec Constantine odchodząc nuci „Mr. Sandman”. Raz jeszcze.</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpLast">Słodkich snów.</p>
<p class="MsoNormal"> </p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/grafomani.wordpress.com/129/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/grafomani.wordpress.com/129/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/grafomani.wordpress.com/129/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/grafomani.wordpress.com/129/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/grafomani.wordpress.com/129/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/grafomani.wordpress.com/129/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/grafomani.wordpress.com/129/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/grafomani.wordpress.com/129/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/grafomani.wordpress.com/129/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/grafomani.wordpress.com/129/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=129&subd=grafomani&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://grafomani.wordpress.com/2008/12/28/muzyczny-przewodnik-po-%e2%80%9edream-a-little-dream-of-me%e2%80%9d-neila-gaimana-sandman-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.comicoo.com/sandman/Sandman03/s/Sandman%20%233%20pg00s_400x400.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">dream</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/io0uqrp9dco/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/odcJ-vS22rI/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/b35SkJdDGV4/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/IlE3Zhjz7qw/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/gdLn-QhRSB4/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/ShN8UIk5-mw/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/zbxsmcT7GOk/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>23 dni kłamstwa</title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com/2008/12/14/23-dni-klamstwa/</link>
		<comments>http://grafomani.wordpress.com/2008/12/14/23-dni-klamstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Dec 2008 20:49:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Ocetek</dc:creator>
				<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[myśli]]></category>
		<category><![CDATA[nasze]]></category>
		<category><![CDATA[copic]]></category>
		<category><![CDATA[elektra]]></category>
		<category><![CDATA[Faber-Castell]]></category>
		<category><![CDATA[inking]]></category>
		<category><![CDATA[jak zrobić komiks]]></category>
		<category><![CDATA[Killing Joke]]></category>
		<category><![CDATA[kłamstwo]]></category>
		<category><![CDATA[liternictwo]]></category>
		<category><![CDATA[Sienkiewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://grafomani.wordpress.com/?p=108</guid>
		<description><![CDATA[6 listopada &#8211; pierwsze pociągnięcie ołówkiem po czystej kartce papieru. 
2 grudnia &#8211; pierwsze krople tuszu. 
9 grudnia &#8211; pierwsze kolory. 
14 grudnia. Koniec. 
Łącznie około 18-19 dni pracy, które przyniosły efekt w postaci ośmiu stron standardowego formatu komiksowego wypełnionych tym, co napisał Bartek oraz moimi ilustracjami. Było to kilkanaście dni mozolnej pracy, dyskusji, siedzenia po nocach i przede [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=108&subd=grafomani&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><div id="attachment_109" class="wp-caption alignleft" style="width: 145px"><img class="size-medium wp-image-109" title="ar" src="http://grafomani.files.wordpress.com/2008/12/ar.jpg?w=135&#038;h=300" alt="ar" width="135" height="300" /><p class="wp-caption-text">Kadry po kolorowaniu.</p></div>
<p>6 listopada &#8211; pierwsze pociągnięcie ołówkiem po czystej kartce papieru. </p>
<p>2 grudnia &#8211; pierwsze krople tuszu. </p>
<p>9 grudnia &#8211; pierwsze kolory. </p>
<p>14 grudnia. Koniec. </p>
<p>Łącznie około 18-19 dni pracy, które przyniosły efekt w postaci ośmiu stron standardowego formatu komiksowego wypełnionych tym, co napisał Bartek oraz moimi ilustracjami. Było to kilkanaście dni mozolnej pracy, dyskusji, siedzenia po nocach i przede wszystkim nauki. O scenariuszu było już wcześniej, o początkach graficznych również. Teraz mogę napisać o moich przemyśleniach dotyczących całego procesu twórczego. O wyborach, których musiałem dokonać, trudnościach z jakimi musiałem się zmierzyć oraz błędach, które popełniłem.</p>
<p><span id="more-108"></span>Jak pisałem w poprzedniej notce, zdecydowałem się na pokolorowanie całości techniką tradycyjną. Trzymałem się twardo schematu ołówek-tusz-kolor. Rysując cieniowałem wszystko lekko ołówkiem, tak żeby wiadomo było jak na każdym panelu pada światło i żebym mógł już na początku wyłapać wszystkie nieścisłości. Było dobrze. Poźniej doszedł tusz i wizja nadal trzymała się kupy. Problemy zaczęły się przy kolorowaniu. Okazało się, że w tym momencie pewne kadry przestały dla  mnie &#8216;grać&#8217; i że wizja kolorów jakie miałem dla każdej ze stron  trochę zgrzyta. Oczywiście było trochę za późno na zmiany kompozycji i tym podobne.</p>
<p>Lekcja na przyszłość: Jeśli nadal będę trzymał się techniki tradycyjnej, to na pewno nie będę się tak surowo trzymał schematu. Wygodniej będzie się pracowało nad całością. Tym bardziej, że nikt oprócz mnie nie będzie maczał palców w tworzeniu ilustracji. Zawsze imponowały mi prace Sienkiewicza, czy McKeana i tak właśnie chciałbym podejść do sprawy.</p>
<p>Przed rozpoczęciem tuszowania całości miałem przed oczami wszystkie fanowskie publikacje czy nawet wydane komiksy i zastanawiałem się jak mi pójdzie.  Chodziło mi głównie o problem uzyskania jednolitej głębokiej czerni, co jak widziałem było dla wielu problemem. Pierwsza strona, za która się zabrałem pokazała mi jak sprawa wygląda w rzeczywistości. Tuszowałem na dwa sposoby: </p>
<p>1/ Tusz kreślarski Faber-Castell oraz pędzelki/piórka/tuszografy &#8211;  wszystko pięknie i kilka warstw tuszu pozwala uzyskać porządaną jakość czerni. Jest jednak inny problem. Tusz po zaschnięciu lekko opalizował. W niektórych miejscach padające nań światło powodowało rdzawe refleksy. Zupełnie bez sensu. Darowałem sobie ten sposób. W kolejce do sprawdzenia czeka tusz do rysowania Winsor&amp;Newton. </p>
<p>2/ Pisak PITT w wersji B (pędzelek), M oraz F &#8211; z pisakami pracowało się bardzo wygodnie, a tusz dawał bardzo zadowalające efekty. Już druga warstwa pozwalała uzyskać głeboką, przyjemną czerń. Jedyny mankament to lekki ból ręki przy dużych powierzchniach. </p>
<p>Lekcja: Tak więc polecam wszystkim zastosowanie więcej niż jednej warstwy tuszu i będzie OK. Pracowanie krótkimi pociągnięciami również może pomóc. </p>
<div id="attachment_114" class="wp-caption aligncenter" style="width: 415px"><img class="size-full wp-image-114 " title="ar4" src="http://grafomani.files.wordpress.com/2008/12/ar4.jpg?w=405&#038;h=256" alt="ar4" width="405" height="256" /><p class="wp-caption-text">Pisaki, markery, kredki.</p></div>
<p style="text-align:center;"> </p>
<p>Do kolorwania użyłem kredek wodnych Graphitint firmy Derwent. Oferują bardzo nietypową paletę barw. Głównie bardzo głębokie i ciemne kolory. Niestety jest ich tylko 24. Pierwsze oględziny i spora liczba prób dały na tyle zadowalające efekty, że zdecydowałem się właśnie na nie. Jednak dość szybko tego pożałowałem. O ile na małych powierzchniach kredki mieszały się dobrze i nie było problemów z uzyskaniem pożądanej barwy, to w przypadku dużych powierzchni uzyskanie jednolitego koloru okazało się praktycznie niemożliwe. Do tego pojedyncze kolory nie gwarantują takich samych właściwości. Jedne są czyste, inne przy mieszaniu bardzo brudzą. W czasie pracy nie chciałem już zmieniać medium toteż część Kłamstwa nie wygląda tak jak chciałem, ale zrobiłem co mogłem. Tam gdzie się dało użyłem markerów Copic.</p>
<p>Lekcja: Następnym razem użyję dobrych akwareli, nie kredek. </p>
<p>Papier okazał się kolejnym nieszczęściem. OK. Dla ołówka, markerów czy tuszu jest super, ale kredki akwarelowe to nie to, co lubi najbardziej. Mimo wysokiej gramatury zachowywał się dziwnie. Przy większej ilości pigmentu tworzyła się na nim nieprzyjazna paćka, która o mały włos nie przyczyniła się do zupełnej katastrofy na stronach 6-7. Szczęśliwie udało się je odratować.</p>
<p>Kolejna lekcja: Przy mieszaniu mediów używać papieru najbardziej odpowiedniego dla &#8216;najcieższej&#8217; z technik. </p>
<p>Jeszcze jedna sprawa. Liternictwo. Mam wrażenie, że nikt z amatorów zabierających się za komiks traktuje literki po macoszemu. &#8220;A nabazgrze jakkolwiek w dymkach i będzie w pytkę&#8221;. Otóż nie. Nie będzie. Za to będzie niechlujnie i brzydko. A wystarczy poćwiczyć. Wystarczy przysiąść cztery litery na kilka godzin zrobić sobie wzór i ćwiczyć. Jak w zerówce. Literka po literce. Literka po literce. Pochylona literka. Pogrubiona literka. Cyferki. Znaki specjalne. I co? I będzie wypas. </p>
<p>OK, to chyba na tyle. Jak mi się coś przypomni, to napiszę. Teraz czeka nas skanowanie, poprawka paru błędów i wydruk kilku egzemplarzy dla własnej satysfakcji. Jak pisałem &#8211; to była lekcja. Nie chcemy tym, co zrobiliśmy podbić świata. Pokora jest bardzo ważna. Podbijemy świat czymś innym.</p>
<p> Bardzo cenna lekcja. Teraz czeka nas następna. Mamy zarys następnego scenariusza. Ja mam nowe pomysły, ochotę i energię do dalszej pracy i nauki. </p>
<div id="attachment_112" class="wp-caption aligncenter" style="width: 415px"><img class="size-full wp-image-112 " title="ar3" src="http://grafomani.files.wordpress.com/2008/12/ar3.jpg?w=405&#038;h=303" alt="ar3" width="405" height="303" /><p class="wp-caption-text">W nagrodę za ciężką pracę.</p></div>
<p style="text-align:center;"> </p>
<p>Mogę odetchnąć i w nagrodę poczytać sobie świątecznego <strong>Killing Joke&#8217;a</strong> oraz przepiękną <strong>Elektre</strong> Sienkiewicza (o których niedługo z pewnością napiszę).  Pozdrawiam i dobranoc.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/grafomani.wordpress.com/108/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/grafomani.wordpress.com/108/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/grafomani.wordpress.com/108/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/grafomani.wordpress.com/108/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/grafomani.wordpress.com/108/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/grafomani.wordpress.com/108/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/grafomani.wordpress.com/108/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/grafomani.wordpress.com/108/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/grafomani.wordpress.com/108/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/grafomani.wordpress.com/108/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=108&subd=grafomani&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://grafomani.wordpress.com/2008/12/14/23-dni-klamstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8c5968d38c6e38e3e595182eb3eb1994?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">es</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://grafomani.files.wordpress.com/2008/12/ar.jpg?w=135" medium="image">
			<media:title type="html">ar</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://grafomani.files.wordpress.com/2008/12/ar4.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ar4</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://grafomani.files.wordpress.com/2008/12/ar3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ar3</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Przerażające płyty</title>
		<link>http://grafomani.wordpress.com/2008/12/02/przerazajace-plyty/</link>
		<comments>http://grafomani.wordpress.com/2008/12/02/przerazajace-plyty/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 19:19:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[avant-metal]]></category>
		<category><![CDATA[awangarda]]></category>
		<category><![CDATA[blixa bargeld]]></category>
		<category><![CDATA[Cthulhu]]></category>
		<category><![CDATA[Dave Lombardo]]></category>
		<category><![CDATA[delirium cordia]]></category>
		<category><![CDATA[einsturzende neubauten]]></category>
		<category><![CDATA[erich zann]]></category>
		<category><![CDATA[fantomas]]></category>
		<category><![CDATA[h.p.lovecraft]]></category>
		<category><![CDATA[halber mensch]]></category>
		<category><![CDATA[industrial]]></category>
		<category><![CDATA[Ishii Sogo]]></category>
		<category><![CDATA[lovecraft]]></category>
		<category><![CDATA[mike patton]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka ericha zanna]]></category>
		<category><![CDATA[ZC]]></category>
		<category><![CDATA[zns]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://grafomani.wordpress.com/?p=101</guid>
		<description><![CDATA[H.P.Lovecraft i jego naśladowcy pisali o rzeczach bluźnierczych. Nieopisywalnych. O sprawach, które ciskają człowieka, jak szmacianą lalkę w dół spirali obłędu. Dziwak z Providence twierdził, że nie tylko sny, obrazy i wizje mogą przerażać. Szaleństwo pachnie. Szaleństwo brzmi. Jak skrzypce Ericha Zanna.
Dziś o następcach artysty z Rue d’Auseil. Dwie przerażające płyty. 
Einsturzende Neubauten – „1/2 [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=101&subd=grafomani&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>H.P.Lovecraft i jego naśladowcy pisali o rzeczach bluźnierczych. Nieopisywalnych. O sprawach, które ciskają człowieka, jak szmacianą lalkę w dół spirali obłędu. Dziwak z Providence twierdził, że nie tylko sny, obrazy i wizje mogą przerażać. Szaleństwo pachnie. Szaleństwo brzmi. Jak skrzypce Ericha Zanna.</p>
<p>Dziś o następcach artysty z Rue d’Auseil. Dwie przerażające płyty. <span id="more-101"></span></p>
<p class="MsoNormal"><strong>Einsturzende Neubauten – „1/2 Mensch”.</strong></p>
<p class="MsoNormal"><span>Założony w 1980 w Berlinie Zachodnim zespół dołożył swoją (dużą) cegiełkę do zjawiska muzyki industrialnej. Choć właściwie należałoby napisać, że raczej coś rozbił, niż zbudował. W końcu ich nazwę można przetłumaczyć jako „walące się nowe budownictwo”. Blixa Bargeld (którego można usłyszeć też na najsłynniejszych płytach Nicka Cave’a i Bad Seeds) i jego koledzy postanowili w dużym stopniu zrezygnować z klasycznych instrumentów na rzecz narzędzi, kawałków blachy i tym podobnych. Jako członkowie dadaistycznego ruchu muzycznego „Die Geniale Dilletanten” porzucili też z prawie wszystkie <span> </span>formalne składowe piosenki. Refrenowa konstrukcja, harmonia, melodia. Zafascynowany ostatnimi kompozycjami Niemców – już zdecydowanie przypominającymi coś, co potocznie zwykło nazywać się muzyką, takimi jak „Sabrina” („Silence is sexy”, 2000) <span> </span>czy „Weil Weil Weil” („Alles wieder offen”, 2007), kupiłem prawie w ciemno jedną z wcześniejszych płyt – „Halber Mensch”. Wcześniej wyczytałem tylko, że to pierwszy materiał zespołu, który ma bardziej klasyczną strukturę. Już od pierwszych sekund dziwacznie wyśpiewanego (prawie a capella) tekstu piosenki tytułowej wiedziałem, że to nie jest zwykła płyta. Choć może lepiej byłoby napisać: to nie jest normalna płyta. Pełna hipnotycznego rytmu, dziwacznych dźwięków, krzyków, jęków i wokaliz. Przywodzi na myśl bluźniercze rytuały, podziemne kulty, bunty maszyn, przemysłowy chaos. I choć pierwsze przesłuchanie jest trudne, to fascynuje. W jakiś brudny, narkotyczny zgoła sposób. Awangardowy japoński twórca Ishii Sogo nakręcił film ilustrujący cały krążek. Zespół, opuszczone fabryczne hale i groteskowy taniec Butoh. Poniżej próbka – utwór ZNS. <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2008/12/02/przerazajace-plyty/"><img src="http://img.youtube.com/vi/zUHCl4TUdTA/2.jpg" alt="" /></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span><em>Utrata punktów poczytalności -1k3/-1k6 (taki nerdowski smaczek, nie mogłem się powstrzymać).</em></span></p>
<p class="MsoNormal"><span><strong>Fantomas – „Delirium Cordia”.</strong></span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Macie takie płyty, które uważacie za wybitne, a mimo to słuchacie ich bardzo rzadko? Zawsze w pełnym skupieniu? I zawsze to niesamowite przeżycie? Ja mam. Trwa 74 minuty 14 sekund i zawiera tylko jeden utwór: „Surgical sound specimens from the museum of skin”. Koncept album mający obrazować operację chirurgiczną bez znieczulenia. Brzmi jak soundtrack do nieistniejącego hororu. Pełen nigdy niesłabnącego napięcia – co będzie na końcu tego ciemnego, strasznego korytarza. Co będzie dalej. Płyta bardzo spójna, mimo żonglerki stylami i konwencjami. Bardzo mocna, avant-metalowa perkusja Dave’a Lombardo (tego ze Slayera), dark ambientowy bas Trevora Dunna (znanego m.in. ze współpracy z Zornem), gitara Buzza Osbourna (Melvins, ale grał też w pierwszej kapeli Cobaina). Wreszcie mistrz ceremonii – Mike Patton. Charyzmatyczny wokalista, który od rozpadu Faith No More wciąż udowadnia, że jest jednym z najbardziej kreatywnych muzyków (rockowych?) świata. Do tego Fantomas serwuje mnóstwo sampli, odgłosy z sali operacyjnej, wiatru, nastrojowe chóry, a na koniec – kilkanaście minut bicia serca. Plus piękne wydanie z przyciemnianą okładką i <a title="zdjęcia z Delirium Cordia" href="http://www.unitdeltaplus.com/fantomas_dc01.html" target="_blank">zdjęciami Maxa Aguilera-Hellwega</a>. „Delirium Cordia” jest tak różnorodna, że nie sposób wybrać reprezentatywny fragment, niech więc będzie taki: <a href="http://pl.youtube.com/watch?v=6Ifuhp5l0CM&amp;NR=1"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://grafomani.wordpress.com/2008/12/02/przerazajace-plyty/"><img src="http://img.youtube.com/vi/6Ifuhp5l0CM/2.jpg" alt="" /></a></span></a></span></p>
<p class="MsoNormal"><span><em>Utrata punktów poczytalności -1k3/-1k6.</em></span></p>
<blockquote>
<p class="MsoNormal"><span>„Muzyk ociekał potem, wykrzywiał się jak małpa, cały czas wpatrując się w zasłonięte okno. Pod wpływem tej gry niemalże widziałem dziwnych satyrów i bachantki wirujące w oszalałym tańcu pośród kipiących otchłani chmur, dymu i błyskawic. Wtem wydało mi się, że słyszę przejmujący, jednostajny dźwięk, który nie mógł się dobywać ze skrzypiec; spokojny; świadomy, z określonym celem, szyderczy głos gdzieś z dali.” H.P.Lovecraft – „Muzyka Ericha Zanna”</span></p>
</blockquote>
<p class="MsoNormal"><span>Nie mówcie, że nie ostrzegałem. <span> </span></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/grafomani.wordpress.com/101/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/grafomani.wordpress.com/101/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/grafomani.wordpress.com/101/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/grafomani.wordpress.com/101/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/grafomani.wordpress.com/101/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/grafomani.wordpress.com/101/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/grafomani.wordpress.com/101/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/grafomani.wordpress.com/101/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/grafomani.wordpress.com/101/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/grafomani.wordpress.com/101/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=grafomani.wordpress.com&blog=5305595&post=101&subd=grafomani&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://grafomani.wordpress.com/2008/12/02/przerazajace-plyty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/zUHCl4TUdTA/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/6Ifuhp5l0CM/2.jpg" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>